Właściwie części oficjalnej jako takiej nie było. Od razu było artystycznie. Najpierw króciutka dowcipna prezentacja aforyzmów o kobietach, bo to przecież Dzień Kobiet, a od razu po życzeniach burmistrza Lipian toast za zdrowie pań, no i część artystyczna właściwa rozpoczynająca się taką oto rymowanką:
„Niemal codziennie ktoś w naszym kraju
Okazję znajdzie, by się zabawić.
Więc wymyślają z lewa i z prawa
Dzień, w którym fajna będzie zabawa.
A gdy rodzimych nam świąt zabraknie
To naród innych tradycji łaknie
Aż z Ameryki , bo taka moda
Ściągają obce pomysły …szkoda!
No bo powiedzcie same, dziewczynki
Po co nam hallowen, walentynki???
Gdy od lat przeszło stu, same wiecie
I w naszym kraju, i w całym świecie
Jest takie święto, kiedy to chłopy:
I te zwyczajne i te jełopy
W kolejce grzecznie stoją od rana
By kupić goździk lub tulipana.
Potem przyjemność też sprawią sobie
Bo jak bez flaszki uczcić Dzień Kobiet?
Dnia następnego chłop bardzo słaby
Kto temu winien? No przecież BABY !!!”
No i do pracy przystąpił zespół artystyczny „Swojaki”. Bawił on nasze panie długo, długo, długo, a i tak widownia domagała się bisów uznając, że jest cudnie, ale za mało. Gościnnie ze „Swojakami” wystąpił Paweł Kudrewicz i to jego nagrodzono owacjami niemal na stojąco, no w każdym razie domagano się powtórki z rozrywki. W międzyczasie kobietki z Klubu Seniora / no właśnie, panowie nam gdzieś zniknęli / uwijały się między stołami donosząc ciasto, kawę, herbatkę, rozdając czekolady. Atmosfera była cieplutka, radosna, niemal rodzinna.
Elżbieta Cichacka