Warsztaty Gospel oraz Gospel kids

W ostatni październikowy weekend odbyły się w Szczecinie warsztaty Gospel oraz Gospel kids z zespołem TGD - Trzecia Godzina Dnia.

Dwa dni otulania uszu piękną harmonią oraz brzmieniem zagwarantowanym przez dyrygenta chóru, Piotra Nazaruka - absolwenta Akademii Muzycznej w Białymstoku  oraz wiodący wokal Kamili Pałasz - absolwentki Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach, dały wszystkim uczestnikom porządną szkołę kształcenia słuchu i poszerzenia swoich muzycznych horyzontów.

Z młodą grupą zajęcia prowadziła Monika Wydrzyńska - chórzystka, wokalistka i nauczycielka rytmiki oraz jak to mówiły dzieci „wujek” pianista - Konrad Kuchciak.

Trudno opisać słowami to co wspólnie tam przeżyliśmy jako uczestnicy tego wielkiego przedsięwzięcia oddelegowani z MGOK w Lipianach ale najlepiej opisała to jedna z uczestniczek, która zjawiła się tam z dość nietypowego miejsca i tu pozwolimy sobie przytoczyć cały Jej opis…

"Kto śpiewa dwa razy się modli.

A ja śpiewam Bogu codziennie (choć jakoś tak trochę często trafiam dźwiękami po sąsiadach). I masz Ci, wymodliłam. Jednak Bóg wybacza niedoskonałości I zapewne dlatego sprawił mi ogromny prezent i Wy, kochana TGD, spadliście dla mnie prosto z Nieba w weekend 29-30.10.2016 w Szczecinie.

O warsztatach dowiedziałam się w ostatniej chwili, w ostatniej chwili zdążyłam się zapisać, w ostatniej dołączyć. Do tej pory nie mogę uwierzyć, że byłam z Wami. Moja dusza została nakarmiona do syta. To było jedno z jej największych marzeń. Aby z Wami zaśpiewać.

Jestem w trudnym momencie życia, wręcz na zakręcie; kuruję nerwy w Klinice PUM i na chwilę mogłam zapomnieć o doczesności przy kojących dźwiękach wychwalających Pana. Tutaj należą się dzięki gronu medycznemu, które zezwoliło na przepustkę specjalnie na tę okazję. 

Warsztaty mnie uskrzydliły i tchnęły nadzieję w zranione serce. Jesteście cudowni, zdolni i przy tym pełni pokory i miłości do tego co tworzycie. To słychać, a na warsztatach było też widać. 

Po koncercie gnałam do Kliniki, aż mało butów nie pogubiłam bo o 22 miałam dawno być na miejscu.. Zdążyłam tylko utulić w przelocie Kamilę i wystraszyć, mówiąc " specjalnie urwałam się z psychiatryka na te warsztaty":)Dawno nie widziałam tak zszokowanego człowieka;)

Dziękuję Bogu, dziękuję Wam, że już tak długo tworzycie pełne miłości modlitwy i że pojawiliście się w moim życiu. Nie zapomnę Wam tego;)Do końca życia;)

Alleluja chwalmy Pana!  

Anna"

 

Nic dodać i nic ująć.